2 lipca 2026 r. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wyda wyrok w połączonych sprawach C-261/25 i C-262/25. Orzeczenie może mieć ogromne znaczenie dla tysięcy osób posiadających kredyty frankowe, ponieważ dotyczy ustalenia momentu rozpoczęcia biegu przedawnienia roszczeń banków o zwrot wypłaconego kapitału po stwierdzeniu nieważności umowy kredytowej.

Przez wiele lat głównym przedmiotem sporów pomiędzy kredytobiorcami a bankami była kwestia ważności umów frankowych. Obecnie, gdy sądy coraz częściej uznają takie umowy za nieważne, spór przeniósł się na etap rozliczeń między stronami. Kredytobiorcy dochodzą zwrotu wpłaconych rat i innych kosztów, natomiast banki występują z roszczeniami o zwrot wypłaconego kapitału.

Sąd Okręgowy w Warszawie na podstawie art. 267 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej zwrócił się do Trybunału Sprawiedliwości Unii Euroepjskiej o udzielenie odpowiedzi na pytanie:

Czy art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich, art. 47 Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej oraz zasady skuteczności, równoważności, proporcjonalności, pewności prawa i prawa do sądu należy interpretować w ten sposób, że stoją one na przeszkodzie wykładni sądowej przepisów krajowych, zgodnie z którą bieg terminu przedawnienia roszczenia przedsiębiorcy przeciwko konsumentowi o zwrot świadczeń nienależnych spełnionych na podstawie umowy, która stała się nieważna na skutek zawarcia w niej nieuczciwych warunków umownych, rozpoczyna się od daty, w której konsument zakwestionował względem banku związanie warunkami umowy?

Najważniejszym zagadnieniem, które ma rozstrzygnąć TSUE, jest ustalenie, od kiedy bank może liczyć termin przedawnienia swojego roszczenia. Banki twierdzą, że termin ten powinien rozpocząć bieg dopiero wtedy, gdy konsument zakwestionuje umowę, np. poprzez złożenie reklamacji lub pozwu. Z kolei przedstawiciele konsumentów wskazują, że jako profesjonalni uczestnicy rynku banki powinny wcześniej wiedzieć o stosowaniu nieuczciwych postanowień umownych, a więc termin przedawnienia powinien rozpoczynać się wcześniej.

Rozstrzygnięcie tej kwestii może mieć istotne skutki praktyczne. Jeżeli TSUE przyjmie stanowisko korzystne dla konsumentów, część roszczeń banków może zostać uznana za przedawnioną. W efekcie banki nie mogłyby skutecznie dochodzić zwrotu kapitału po wielu latach od zawarcia umowy. Mogłoby to również ograniczyć wykorzystywanie pozwów przeciwko kredytobiorcom jako środka wywierania presji na zawarcie ugody.

Przede wszystkim pozwoli jednoznacznie określić moment rozpoczęcia biegu przedawnienia roszczeń banku o zwrot kapitału po unieważnieniu umowy kredytowej. Dzięki temu zarówno konsumenci, jak i sądy zyskają większą pewność co do obowiązujących zasad rozliczeń pomiędzy stronami.

Należy jednak pamiętać, że wyrok TSUE nie rozstrzygnie indywidualnych spraw poszczególnych kredytobiorców. Trybunał wskaże jedynie sposób interpretacji prawa unijnego, natomiast zastosowanie tych zasad do konkretnych przypadków pozostanie zadaniem sądów krajowych.

Wyrok zaplanowany na 2 lipca 2026 r. może okazać się jednym z najważniejszych rozstrzygnięć dotyczących kredytów frankowych w ostatnich latach, ponieważ wpłynie na ocenę skuteczności roszczeń banków oraz zakres ochrony przysługującej konsumentom.