Wyrok w sprawie C-140/22 nie będzie jedynym orzeczeniem dotyczącym bezpośrednio spraw polskich frankowiczów, jakie TSUE opublikuje w grudniu tego roku. Tydzień po publikacji w sprawie C-140/22 zaplanowano ogłoszenie wyroku w sprawie C-28/22. O czym w dniu 14 grudnia 2023 r. orzekać będzie Trybunał?

Sąd Okręgowy w Warszawie, XXV Wydział Cywilny, postanowieniem z dnia 19 listopada 2021 r., przedstawił TSUE do rozstrzygnięcia pięć zagadnień.

Pierwsze z nich dotyczy ustalenia terminu przedawnienia roszczeń restytucyjnych przedsiębiorcy po unieważnieniu umowy zawartej z konsumentem. Sąd odsyłający proponuje kilka zdarzeń, od których termin przedawnienia może zacząć biec: zgłoszenie przez konsumentów wobec przedsiębiorcy roszczeń opartych o niedozwolony charakter umowy, poinformowanie o możliwości uznania postanowień umownych za niedozwolone przez sąd, złożenie przez konsumenta oświadczenia o świadomości skutków nieważności umowy, czy też wydanie przez sąd prawomocnego wyroku rozstrzygającego spór z konsumentem. Jak więc widać, są to zupełnie różne zdarzenia, a brak jednoznacznego wskazania jednego z nich pozwala na bardzo elastyczne traktowanie kwestii przedawnienia roszczeń banków. Od pierwszego zgłoszenia przez konsumenta wątpliwości co do zgodności z prawem postanowień zawartej umowy (najczęściej w postaci wystosowania pisma reklamacyjnego, czy też wezwania do zapłaty) do uprawomocnienia się wyroku w sprawie mija nierzadko kilka lat. Podkreślenia wymaga również fakt, że przyjęcie któregokolwiek z powyższych zdarzeń jako to, od którego biec będzie termin roszczeń przedsiębiorcy rodzi za sobą ryzyko, że ten zostanie w całości zwolniony z odpowiedzialności za treść umów, których strony nie podejmą czynności zmierzających do ich zakwestionowania. Z drugiej jednak strony, podkreślenia wymaga, że skutkiem stwierdzenia abuzywności postanowień umownych jest co do zasady przywrócenie sytuacji prawnej i faktycznej konsumenta, w jakiej znajdowałby się w braku takich postanowień. Takie sformułowanie zaś wyklucza całkowite uwolnienie konsumenta od obowiązku zwrotu nienależnego świadczenia, co miałoby miejsce, gdyby termin przedawnienia roszczeń banku rozpoczynał się wcześniej, przed podjęciem przez konsumenta jakichkolwiek działań.

Drugie z przedstawionych Trybunałowi zagadnień dotyczy ewentualnego obowiązku przedsiębiorcy, który może mieć świadomość niedozwolonego charakteru postanowień zawartej z konsumentem umowy, podjęcia działań zmierzających do zweryfikowania świadomości po stronie konsumenta skutków występowania w umowie takich postanowień. Wyjaśnienie tego zagadnienia jest szczególnie istotne przy przyjęciu, że bieg przedawnienia roszczeń przedsiębiorcy rozpoczyna swój bieg od zweryfikowania świadomości konsumenta skutków nieważności umowy. Nałożenie na bank obowiązku zweryfikowania stanu świadomości konsumenta, np. poprzez udzielenie mu odpowiednich pouczeń, wyeliminowałoby bowiem sytuacje, w których banki powoływać mogłyby się na niepewność co do rozumienia przez kredytobiorców, jaki skutek odniosłoby uwzględnienie ich roszczeń, a przez to – opóźniałyby rozpoczęcie biegu terminu przedawnienia własnych roszczeń.

Trzecie z zagadnień dotyczy dopuszczalności sytuacji, w których bieg terminu przedawnienia roszczeń konsumenta rozpoczynałby się przed rozpoczęciem terminu przedawnienia roszczeń przedsiębiorcy. Wskazać przy tym należy, że problematyczne nie są sprawy, w których bieg terminu przedawnienia wzajemnych roszczeń rozpoczyna się, bądź też upływa w podobnym czasie (jest to możliwe przede wszystkim ze względu na zróżnicowane terminy, tj. 3 lata dla przedsiębiorców i 6 lub 10 lat dla konsumentów), a takie, gdy termin przedawnienia roszczeń konsumenta upływa zanim rozpocznie się od dla przedsiębiorcy. Zdaniem sądu odsyłającego warto rozważyć tę kwestię pod kątem konieczności zapewnienia szerokiej ochrony interesów konsumenta.

Kolejne z pytań odnosi się do możliwości korzystania z zarzutu prawa zatrzymania przez banki w sporach z konsumentami. Sąd Okręgowy w Warszawie podkreśla przy tym, że odniesienie się przez TSUE do tej kwestii konieczne jest w przypadku przyjęcia, że przedawnienie roszczeń restytucyjnych konsumenta może postępować niezależnie od roszczenia przedsiębiorcy. Możliwa jest bowiem sytuacja, w której roszczenia kredytobiorcy przedawnią się jeszcze przed podniesieniem przez bank zarzutu prawa zatrzymania. W konsekwencji zaś stronom nieważnej umowy będą przysługiwały roszczenia restytucyjne w zupełnie różnym zakresie.

Ostatnie pytanie, na które odpowie Trybunał dotyczy sposobu naliczania odsetek za opóźnienie należnych konsumentowi w przypadku podniesienia przez bank zarzutu prawa zatrzymania. Przyjmuje się bowiem, że skorzystanie z zarzutu zatrzymania powoduje ustanie stanu opóźnienia, a co za tym idzie, brak jest obowiązku zapłaty odsetek za opóźnienie. Z uwagi jednak na ewentualny charakter zarzutu (banki podnoszą go na wypadek uznania przez sąd umowy za nieważną), powstają wątpliwości co do możliwości pogodzenia tego zarzutu z zasadą skuteczności ochrony przyznanej konsumentom dyrektywą 93/13. Uwzględnianie bowiem przez sądy zarzutu zatrzymania powoduje, że przedsiębiorcy nie ponoszą odpowiedzialności za opóźnienie w zwrocie kwot należnych konsumentom z uwagi na nieuczciwe działanie podmiotów profesjonalnych.

Odpowiedzi na powyższe pytania poznamy najprawdopodobniej już 14 grudnia tego roku. Co więcej, po wydaniu przez TSUE wyroku możliwe będzie rozstrzygnięcie przez Sąd Najwyższy sprawy III CZP 152/22, która to zawieszona została właśnie do czasu wydania orzeczenia przez TSUE, a w której to SN wskaże, czy umowa kredytu jest umową wzajemną.

Autor – Paulina Pożarycka-Juchimiuk – Aplikantka Radcowska