Przekazanie mieszkania jednemu z dzieci za życia rodzica nie oznacza, że po jego śmierci pozostałe dzieci tracą możliwość dochodzenia zachowku. Wartość takiej darowizny może zostać uwzględniona przy ustalaniu należnej kwoty, nawet jeśli od jej dokonania upłynęło wiele lat. Zgodnie z art. 991 § 1 Kodeksu cywilnego zachowek przysługuje zstępnym, małżonkowi oraz rodzicom spadkodawcy, którzy byliby powołani do spadku z ustawy. Co do zasady wynosi on połowę wartości udziału spadkowego, który przypadłby uprawnionemu przy dziedziczeniu ustawowym. W przypadku małoletnich zstępnych oraz osób trwale niezdolnych do pracy wysokość ta wynosi dwie trzecie tego udziału.

Przy obliczaniu zachowku nie uwzględnia się wyłącznie majątku pozostawionego przez zmarłego. Art. 993 Kodeksu cywilnego określa, iż dolicza się do niego również darowizny dokonane przez spadkodawcę, z uwzględnieniem wyjątków przewidzianych w ustawie. Nabiera to szczególnego znaczenia, gdy za życia rodzic przekazał jednemu dziecku wartościowy składnik majątku, a po jego śmierci pozostałe dzieci nie otrzymały wystarczających środków.

Istotną kwestią jest również upływ czasu od dokonania darowizny. Darowizn dokonanych ponad dziesięć lat przed otwarciem spadku co do zasady nie dolicza się, jeżeli zostały przekazane osobom, które nie są spadkobiercami ani uprawnionymi do zachowku. Ograniczenie to nie obejmuje jednak w ten sam sposób darowizn dokonanych na rzecz spadkobierców lub osób uprawnionych do zachowku. W konsekwencji mieszkanie przekazane jednemu z dzieci kilkanaście lat przed śmiercią rodzica nadal może zostać uwzględnione przy obliczaniu zachowku.

Warto również zwrócić uwagę na wartość przedmiotu darowizny. Oblicza się ją według stanu z chwili jej dokonania, ale według cen z chwili ustalania zachowku. W przypadku nieruchomości oznacza to, że bierze się pod uwagę jej stan z momentu przekazania, natomiast wycenę przeprowadza się z uwzględnieniem cen właściwych dla chwili otwarcia spadku.

Przykładowo – w wyroku z dnia 25 marca 2011 r. w sprawie o sygn. akt I ACa 118/11, Sąd Apelacyjny w Białymstoku podjął problematykę znaczenia darowizn dokonanych za życia spadkodawcy. Sprawa dotyczyła syna, który dochodził zachowku od brata, mimo że sam dziedziczył po ojcu na podstawie ustawy. Za życia ojciec przekazał bowiem jednemu z synów składniki swojego majątku w drodze darowizn, przez co po jego śmierci nie pozostał majątek pozwalający na zaspokojenie roszczeń pozostałych spadkobierców. Sąd Apelacyjny uznał, że samo dziedziczenie ustawowe nie pozbawia uprawnionego możliwości dochodzenia zachowku. Podkreślił również, że celem tej instytucji jest zapewnienie sprawiedliwego podziału korzyści majątkowych pomiędzy członków rodziny. W rezultacie uchylił wyrok sądu pierwszej instancji i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. Orzeczenie pokazuje, że darowizny dokonane na rzecz jednego z dzieci mogą wpływać na rozliczenia między spadkobiercami także po śmierci darczyńcy.

Darowizna dokonana za życia spadkodawcy może mieć istotny wpływ na wysokość zachowku nawet po wielu latach. Kluczowe znaczenie mają osoba obdarowana, data darowizny, jej wartość oraz możliwość uzyskania zachowku od spadkobierców.