Sąd Apelacyjny w Warszawie skierował do Trybunału Sprawiedliwości UE pytanie prejudycjalne dotyczące sytuacji frankowiczów pozywających bank znajdujący się w upadłości, przede wszystkim Getin Noble Bank. Sprawa została zarejestrowana pod sygnaturą C-405/26 i może mieć duże znaczenie dla tysięcy kredytobiorców.

Problem dotyczy tego, że po ogłoszeniu upadłości banku sądy często zawieszają postępowania o zapłatę prowadzone przez konsumentów. Oznacza to, że frankowicze nie mogą dalej dochodzić zwrotu pieniędzy w zwykłym procesie cywilnym, lecz muszą zgłaszać swoje wierzytelności w postępowaniu upadłościowym.

Sąd Apelacyjny pyta TSUE, czy takie rozwiązanie jest zgodne z unijną dyrektywą 93/13 dotyczącą ochrony konsumentów przed nieuczciwymi warunkami umów. Wątpliwości budzi przede wszystkim to, że konsumenci po upadłości banku tracą możliwość szybkiego dochodzenia swoich roszczeń przed sądem cywilnym.

Sędzia Przemysław Feliga wskazał, że sytuacja syndyka jest dużo korzystniejsza niż sytuacja kredytobiorcy. Syndyk może nadal prowadzić sprawy przeciwko konsumentom lub wszczynać nowe postępowania, natomiast frankowicz musi praktycznie zaczynać walkę o swoje pieniądze od początku przed sądem upadłościowym. Wszystkie dowody i argumenty przedstawione wcześniej w procesie cywilnym mogą być ponownie oceniane, a całe postępowanie może trwać wiele lat.

Dodatkowym problemem jest to, że w postępowaniu upadłościowym konsumenci mogą dochodzić jedynie części odsetek – tylko do dnia ogłoszenia upadłości banku. Odsetki za późniejszy okres są znacznie trudniejsze do odzyskania. Zdaniem sądu taka sytuacja może powodować, że ochrona praw konsumentów staje się jedynie pozorna.

Wskazuje się również na pewien paradoks. Frankowicze nadal mogą prowadzić sprawy o ustalenie nieważności umowy kredytu, ale gdy chcą odzyskać pieniądze, ich roszczenia trafiają już do postępowania upadłościowego. W praktyce oznacza to podział sprawy na dwa odrębne postępowania – jedno dotyczące nieważności umowy, a drugie odzyskania środków.

TSUE może uznać, że obowiązkowe zawieszanie takich spraw narusza zasadę skutecznej ochrony konsumenta. Mogłoby to doprowadzić do zmiany praktyki polskich sądów i umożliwić dalsze prowadzenie spraw przeciwko syndykowi mimo upadłości banku.

Sprawa może mieć znaczenie nie tylko dla frankowiczów, ale również dla innych konsumentów dochodzących roszczeń wobec przedsiębiorców znajdujących się w upadłości.