Wiele osób błędnie utożsamia wydziedziczenie z pominięciem danej osoby w testamencie. Są to jednak odmienne sytuacje prawne, które wywołują różne konsekwencje. Zasadnicza różnica polega przede wszystkim na tym, że osobie pominiętej w testamencie nadal przysługuje prawo do zachowku – może się go domagać od spadkobierców testamentowych. Z kolei osoba wydziedziczona zostaje całkowicie odsunięta od tego prawa, a co za tym idzie – traci możliwość domagania się zachowku.
Zachowek definiuje się jako pewnego rodzaju forma ochrony najbliższych osób spadkodawcy. Daje on możliwość zstępnym, małżonkowi oraz rodzicom otrzymania części spadku, nawet jeżeli zgodnie z wolą spadkodawcy nie zostali uwzględnieni w testamencie. W praktyce jest to taka sytuacja, w której zmarły przekazał cały swój majątek innej osobie, niż z wyżej wymienionych, dlatego też uprawnieni mają prawo dochodzić zapłaty określonej sumy pieniężnej od spadkobierców testamentowych, właśnie jako forma zachowku.
Z kolei wydziedziczenie jest pojęciem prawnym odnoszącym się do instytucji prawa spadkowego uregulowanej w art. 1008 i nast. Kodeksu cywilnego. Aby skutecznie wydziedziczyć osobę uprawnioną do zachowku, spadkodawca musi wskazać w testamencie przyczynę wydziedziczenia, mieszczącą się w katalogu przesłanek określonych w art. 1008 k.c. Samo wskazanie jednej z ustawowych przyczyn nie jest jednak wystarczające. Przyczyna ta musi bowiem rzeczywiście zachodzić, a jej nieistnienie może prowadzić do bezskuteczności wydziedziczenia, w konsekwencji czego uprawniony zachowuje prawo do zachowku.
Warto w tym miejscu również odnieść się do wyroku Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 8 marca 2013 r. (sygn. akt: I ACa 99/13), w którym to Sąd wskazał, iż dla skuteczności wydziedziczenia istotne jest, czy przyczyny wymienione w testamencie były zgodne z rzeczywistością. Ciężar dowodu w tym zakresie spoczywa na osobie, która twierdzi, że doszło do skutecznego wydziedziczenia.
Przesłanki wydziedziczenia zostały enumeratywnie określone w art. 1008 Kodeksu cywilnego. Przepis ten zawiera zamknięty katalog okoliczności, których zaistnienie uprawnia spadkodawcę do pozbawienia określonych osób prawa do zachowku. Wydziedziczenie może zatem nastąpić wyłącznie w przypadku wystąpienia jednej z ustawowo wskazanych przesłanek, przy czym przyczyna wydziedziczenia powinna zostać ujawniona w testamencie i rzeczywiście zachodzić. Zgodnie z art. 1008 k.c.:
„Spadkodawca może w testamencie pozbawić zstępnych, małżonka i rodziców zachowku (wydziedziczenie), jeżeli uprawniony do zachowku:
- wbrew woli spadkodawcy postępuje uporczywie w sposób sprzeczny z zasadami współżycia społecznego;
- dopuścił się względem spadkodawcy albo jednej z najbliższych mu osób umyślnego przestępstwa przeciwko życiu, zdrowiu lub wolności albo rażącej obrazy czci;
- uporczywie nie dopełnia względem spadkodawcy obowiązków rodzinnych”.
Przykładowo, matka może wydziedziczyć dwoje swoich dzieci z powodu uporczywego niedopełniania przez nie obowiązków rodzinnych, jeżeli w okresie ciężkiej choroby nie udzielały jej niezbędnej pomocy. W takiej sytuacji spadkodawczyni powinna wyraźnie wskazać w testamencie tę okoliczność jako przyczynę wydziedziczenia. Samo zamieszczenie takiego uzasadnienia w testamencie nie przesądza jednak o skuteczności wydziedziczenia. Konieczne jest bowiem, aby wskazana przyczyna rzeczywiście istniała i spełniała ustawowe przesłanki. Dopiero wówczas wydziedziczenie może pozbawić dzieci prawa do zachowku, a tym samym uniemożliwić im dochodzenie tego roszczenia od spadkobierców.
W literaturze podkreśla się, że zachowania uprawnionego do zachowku, które mają stanowić podstawę wydziedziczenia, powinny być świadome i wynikać z jego woli. Oznacza to, że podstawą wydziedziczenia nie może być postępowanie osoby znajdującej się w stanie wyłączającym możliwość świadomego albo swobodnego podjęcia decyzji i wyrażenia woli. Podobnie nie powinny nią być okoliczności, na które uprawniony do zachowku nie miał wpływu lub za które nie ponosi odpowiedzialności.
W tym miejscu należy zatem odpowiedzieć na pytanie, czy wydziedziczenie i pominięcie w testamencie są pojęciami tożsamymi. Odpowiedź jest przecząca, ponieważ samo pominięcie danej osoby w testamencie nie oznacza automatycznie pozbawienia jej prawa do zachowku. Osoba należąca do kręgu uprawnionych może w dalszym ciągu dochodzić zachowku od spadkobiercy testamentowego, o ile spełnia ustawowe przesłanki. W przypadku skutecznego wydziedziczenia sytuacja przedstawia się odmiennie, ponieważ uprawniony zostaje pozbawiony prawa do zachowku, pod warunkiem że wydziedziczenie spełnia wymogi przewidziane w przepisach prawa.

